sobota, 15 grudnia 2012

Objawienie dla zniszczonych włosów!



 Wszystkie dobrze wiemy, co się dzieje z włosami w zimie. Czapka powoduje, że się elektryzują i puszą, traktowanie ich suszarką wysusza, a gdy nadchodzi odwilż chcemy, by mimo wszystko, nie zmieniły swojego kształtu i często sięgamy po prostownicę...
Następnie, wiosną, fryzjerzy zacierają ręce, bo tłumnie udajemy się na zabieg nawilżający, żeby podratować nieciekawą już sytuację. Moja fryzjerka zaproponowała mi ratunek w codziennej pielęgnacji - Keratin Gold Szampon od Tahe. Podchodzę bardzo sceptycznie do takich zachęt, dlatego pozwoliłam jej spokojnie poopowiadać, jakie to cuda się będą odbywały w czasie mycia włosów i umyć je tym cudownym szamponem. Jednak efekt przeszedł moje najśmiejsze oczekiwania. Rzeczywiście, oprócz tego, że przepięknie pachnie, sprawił, że włosy zalśniły, wygładziły się i były miękkie w dotyku.
Postanowiłam  w domu, na spokojnie, przeanalizować skład i dowiedzieć się więcej. Seria Gold jest przeznaczona dla włosów blond i rozjaśnianych, sam szampon w swoim składzie zawiera odbudowujące strukturę włosa komórki macierzyste pochodzenia roślinnego, oraz płynną keratynę, nie znajdziemy w nim soli (sodium chloride), która wysusza włosy, a znajduje się w większości preparatów myjących.
Po tygodniu wróciłam do salonu, by kupić go dla siebie i jestem przekonana, że w pielęgnacji włosów blond, jest bezkonkurencyjny! Włosy dobrze się układają i w odróżnieniu do innych szamponów sprawia, że są lekkie i nie tracą objętości, tym właśnie Tahe Gold zdobyło moje serce :-).




 
 Dlatego, że nigdzie indziej nie widziałam kosmetyków tej firmy, 
 polecam zakup na os.Kolorowym 33 w Krakowie, tam dostaniecie także ulotki i dokładny opis produktów z możliwością ich wypróbowania podczas każdej uisługi fryzjerskiej :).


Jagoda:)

środa, 12 grudnia 2012

WAITING FOR THE MIDNIGHT



Sylwester coraz bliżej a wraz z nim rozpoczyna się okres karnawału. Zapewne wiele z was czeka w tym czasie jakiś "specjalny" wieczór , na którym trzeba oczarować wszystkich wokół. Ostatnio prezentowałyśmy wam przykładowe wieczorowe sukienki, w dzisiejszym poście przygotowałam więc pełną stylizację na "wielkie wyjście". Moja propozycja to jako baza sukienka w odcieniu głębokiego granatu, którą z pewnością pokocha wiele kobiet, ze względu na zadania specjalne jakie spełnia. Dzięki licznym marszczeniom tuszuje bowiem nasze niedoskonałości, góra skonstruowana jest z kolei tak, żeby podkreślić biust. Zima, a konkretnie zimowe "imprezy" to czas kiedy możemy łączyć ze sobą skrajności, z przyjemnością więc skorzystałam z tej okazji, jako dodatki zakładając odkryte szpilki a jednocześnie zarzucając na ramiona miękkie futerko, dodając całości kokieterii. Jak wam się podoba efekt?

Karolina :)

sukienka - Vissavi

szal - Zara

szpilki - Kazar

naszyjnik - allegro.pl











 


stylizacja: Karolina, fot: Jagoda

poniedziałek, 10 grudnia 2012

PROPOZYCJE SYLWESTROWE



Czy już wiecie jaką kreację założycie na tę najważniejszą noc końca roku? Kalendarz nie daje nam ani chwili wytchnienia - kilka dni świąt, sylwester - grudzień to zdecydowanie miesiąc, w którym trzeba "wyglądać". W dodatku zostaje ten wieczny dylemat "jak?". Zewsząd zostajemy zasypane propozycjami coraz to bardziej ozdobnych, opartych na aktualnych trendach modeli. Jednak żeby wybrać ten jedyny, trzeba poświęcić trochę czasu i energii, a w tym punkcie czynność, która powinna być przyjemna, przeradza się w mały koszmar. Dlatego żeby pomóc wam (i sobie;) ) w wyborze, przejrzałam od A do Z propozycje znanych sieciówek i wybrałam modele, które najbardziej mi się spodobały wraz z dodatkami. Ja najchętniej ubrałabym każdą z nich, mam nadzieję że znajdziecie również coś dla siebie:)

Karolina


Are You Fashion:










Bershka:





Stradivarius:



ASOS:



Stradivarius:


Vissavi:




Mango:
 H&M


sobota, 8 grudnia 2012

Uwaga! Kosmetyczka! – Część pierwsza. Wywiad kosmetyczny





Rozpocznijmy od porównania: wizyta u kosmetyczki jest jak wizyta u lekarza. Ma nam pomóc pozbyć się dolegliwości i doprowadzić skórę- u kosmetyczki, ustrój- u lekarza, do stanu pożądanego. Składa się z takich samych etapów: po „dzień dobry”, opowiadamy, z czym przychodzimy, następuje rozpoznanie dolegliwości, następnie jej przeciwdziałanie, leczenie, opisanie wskazań do domu, „do widzenia”. Każdy z tych etapów jest jednakowo ważny, jednak sedno sprawy stanowi właściwe rozpoznanie. Rozpoznaniu służy wywiad i diagnoza skóry. Kosmetyczka diagnozuje na podstawie tego, co widzi, natomiast ocena skóry nie będzie pełna, jeśli nie zapyta pacjenta o to, czego nie widać.
Same dobrze wiemy, jaki wpływ na naszą skórę ma prowadzony przez nas tryb życia. Widzimy, jak wygląda nasza twarz, gdy przygotowujemy się nocami do egzaminów, pracujemy w pomieszczeniu klimatyzowanym, gdy zjemy wszystkie słodycze od Mikołaja w jeden wieczór, albo, gdy po prostu jesteśmy alergikami i właśnie nadchodzi wiosna.
By kosmetyczka mogła dobrze dobrać zabieg musi, poza uzyskaniem informacji na temat tego, z jakim problemem przychodzimy, zadać nam kilka pytań, m.in.:
ü  Jak wygląda pielęgnacja skóry w domu? (będzie mogła później zasugerować kosmetyki do stosowania na co dzień)
ü  Czy chorujemy przewlekle / cierpimy na alergie? (wykluczy zabiegi i preparaty, które mogłyby zaszkodzić skórze)
ü  O tryb życia: w jaki sposób się odżywiamy? Czy uprawiamy sporty? W jakim miejscu najwięcej czasu spędzamy w ciągu doby? Ile godzin dziennie poświęcamy na sen? Itp.
Na koniec, gdy już dobierze zabieg, powinna zapytać o przeciwwskazania. Jest to szczególnie ważny element wywiadu, gdyż nawet przy najprostszym zabiegu, jeśli zostanie on wykonany wbrew tym przeciwwskazaniom, może doprowadzić do problemów jeszcze większych od tych, z którymi się zgłaszamy po pomoc. Ostatnio słyszałam o peelingu kawitacyjnym u pani z rozrusznikiem serca (może spowodować zaburzenia jego działania, a w efekcie dojść może nawet do zatrzymania akcji serca), zabiegach z wykorzystaniem ultradźwięków u osoby z nowotworem (mogą pogorszyć stan pacjenta i przyczynić się do przerzutów do innych organów), depilacji woskiem osób z chorobami żył i zmianami skórnymi… (Całe szczęście, że jednak więcej jest tych mądrych kosmetyczek :-) )
Wywiadów nie przeprowadza się często z braku czasu, ale także dlatego, że same przeważnie wybieramy zabiegi, na które chcemy przychodzić. Nie pozwalamy kosmetyczce samej zaproponować czegoś najbardziej odpowiedniego. Niestety nie sprzyjają temu także zakupy grupowe. Kupujemy kupony na zabiegi, do których nasza skóra nie klasyfikuje się, dlatego, że są akurat w atrakcyjnej cenie. Ale o tym innym razem:).
Pamiętajmy, że w naszym interesie jest poinformować kosmetyczkę o tym, co same uważamy za ważne. Nawet, jeśli same zdecydowałyśmy, co chcemy mieć wykonane, przemyćmy te informacje przed rozpoczęciem zabiegu, albo zapytajmy, jakie są przeciwwskazania i czy nasza skóra zdaniem specjalisty „nadaje się”.
Pozwoli to uniknąć niepotrzebnych rozczarowań i pretensji i cieszyć się pięknie wyglądającą skórą :-).

Jagoda

piątek, 7 grudnia 2012

Uwaga! Kosmetyczka!





 XXI wiek oprócz wszystkich innych epitetów go określających, staje się wiekiem kultu piękna i pielęgnacji ciała. Wzrasta zainteresowanie zabiegami kosmetycznymi, chirurgią estetyczną, rośnie świadomość klientów na temat oferowanych usług… jednak obok tego rośnie też ilość pułapek, które czekają na nas w gabinecie. 
Obserwuję klientki (czy to na stażu, czy wśród moich koleżanek, ale także sama jestem klientką), słucham jak wyglądają wizyty u kosmetyczek i widzę, że coraz częściej nie jesteśmy z nich zadowolone. Bardzo zależy mi na tym, żeby choć trochę odczarować to, co powinno być dla nas przyjemne i poprawiać nasze samopoczucie. Chciałabym pokazać, na co warto zwrócić uwagę w czasie trwania zabiegu, ale też przed jego wybraniem, by uniknąć rozczarowań i wybierać mądrze nie tylko zabieg, ale przede wszystkim kosmetyczkę z prawdziwego zdarzenia. Z tego powodu uruchamiam cykl postów „uwaga! Kosmetyczka!”, do których lektury gorąco Was zachęcam. Na pierwszy ogień pójdzie: wywiad kosmetyczny – czym jest, co powinien zawierać i czy musi być wykonany przed zabiegiem; zakupy grupowe – jako zagrożenie dla klientów; niektóre zabiegi – fakty i mity; a następnie inne tematy, które mnie i Was poruszą (przesyłajcie mi sugestie). 

Zapraszam już jutro na pierwszą część! 
Jagoda

wtorek, 4 grudnia 2012

Winter dressed in leather, wrapped in fur



Zima zawitała już do nas na dobre, zatem bez wątpienia to już najwyższy czas żeby wyciągnąć z szafy futrzane elementy, zwłaszcza że Obecny sezon jest im wyjątkowo przychylny. Projektanci zasypali nas możliwościami, w sieciówkach możemy więc znaleźć wiele wariantów futerek a także motywów futrzanych na torebkach, czapkach, szalikach, rękawiczkach i w najmodniejszej wersji - futrzanym kołnierzyku.
Skóra zdecydowanie rządziła tej jesieni, bez problemu opanowuje także i zimę. Ten sezon nie należy już tylko do tradycyjnych galanteryjnych dodatków. Odnajdujemy ją w formie spodni, sukienek, żakietów. Najważniejsze by w naszym zimowym looku znalazł się chociażby jej mały element. Tej zimy w seksowną skórę możemy ubrać się od stóp do głów i nie będzie w tym żadnej przesady.
Łącząc ze sobą dwa powyższe elementy, otrzymamy ciekawy, niezwykle modny zestaw, który w dodatku będzie służył nam przez wiele sezonów, gdyż pomimo swoich wzlotów i upadków, futra i skóry zajmują w modzie specjalne miejsce, wciąż balansując pomiędzy bazą a przepychem.

Karolina

płaszczyk - Promod

sukienka - Vissavi

buty - Kati

torebka, szalik i kolczyki - Parfois












stylizacja: Karolina, fot. Jagoda